Joanna Bartoń znów zaskakuje. Potwierdza, że wybrała styl uprawiania literatury oparty na paradoksach, ale mówi o sprawach podstawowych: miłości, śmierci, przyjaźni, wierności i zdradzie.
Bohaterką swojej opowieści czyni morderczynię, karlicę, kobietę, człowieka, w jednej osobie, ale ,,dokładnie w takiej kolejności". Czytelnika próbuje skłonić do uruchomienia i wyobraźni, i empatii, dając mu tylko preteksty do ich uruchomienia.
Opowiada powściągliwie, naraz z dwóch perspektyw - zbrodniarki i ofiary - i zmusza do zderzenia z wielością stereotypów i klisz, z obrazami ludzi, którzy są jak figurki w komiksie albo w teatrze cieni.