Niż

Niż

19,72 zł
Zobacz ofertę

Niż Macieja Topolskiego to zbiór próz poetyckich zawierających elementy eseju i reportażu, a poświęconych pracy kelnerskiej. Książka została podzielona na pięć części, w których autor porusza kolejne aspekty pracy w gastronomii.

  • Od rekrutacji przez kontakt z klientem po problematyczne relacje z kucharzami czy właścicielami restauracji.

Celem książki jest ukazanie – za pomocą stylu łączącego odległe rejestry polszczyzny, operującego licznymi odniesieniami (między innymi do Zaklętych rewirów Henryka Worcella czy Kelnera Iwana Szmielowa), melodyjnego, a zarazem korzystającego z fachowych pojęć – cielesnych wymiarów pracy kelnerskiej. Z jednej strony Topolski opisuje zasady, jakie obowiązują w restauracji i które dotyczą po równi pracowników i klientów, z drugiej zmęczenie i głód, z jakimi mierzą się na co dzień kelnerzy.

  • *** Takiej literatury prawie się nie pisze.

Niż to wielopoziomowy i krytyczny obraz pracy fizycznej, pracy wyczerpującej, skupionej na jedzeniu, opartej na głębokich nierównościach społecznych. Ludzie pracujący fizycznie i ludzie posiadający pisarski talent oraz umiejętności fachowe, pisarski warsztat, to grupy niemal zupełnie rozdzielne, z bardzo niewielkim zbiorem wspólnym.

  • „Niż” Topolskiego wyrasta z ogromnej wrażliwości (miejscami nadwrażliwości nawet) i głębokiej spostrzegawczości.
  • To uczta.
  • JACEK DEHNEL *** Chciałam tylko zjeść obiad.
  • I może fondant czekoladowy do tego.
  • Ale siedzę w tym lokalu już którąś godzinę i słucham kelnera.

Frapująca, powodująca niekiedy mdłości, bolesna, ale uczta. Skandaliczny jest, bezczelny, cyniczny, wykrzywia usta, choć udaje, że to uśmiech.

  • A czasem jest czuły, wtedy funduje kolejkę spracowanym chłopakom w ciasnych koszulach.
  • I trzyma mnie za przegub.
  • Niech trzyma, mogę go tak słuchać.
  • Dzisiejsza kolacja stoi dziczyzną.

OLGA GITKIEWICZ *** Wsadź mu w dupę, mocniej, żeby był jak rakieta, i odpal. Ciężkie dania, ciężkie wina, panowie przy stole, opowiadają o swoich myśliwskich dokonaniach.

  • To, co upolują trafia później na stół.
  • Na końcu sali restauracyjnej rozwinięto ekran, snop światła wyrzuca kolejne obrazy.
  • – wisi na małym dźwigu, długi ślad krwi w śniegu.

Dwóch panów ze strzelbami, ośnieżone lasy i ośnieżone lasy, potem bagna, samochód z napędem na cztery koła, psy i strzelby, same strzelby i – jest! Ksiądz święci, modli się, pochylone głowy, ksiądz uśmiecha się w twoją stronę.

Ty nas żywić nie przestajesz, pobłogosław, co nam dajesz. Trudno go było upiec, jest nafaszerowany, skóra lśni.

  • Coś bym mu jeszcze w dupę wsadził, myśli głośno szef kuchni.
  • Przynieś te zimne ognie, co to zostały z ostatniej imprezy urodzinowej.

Leży na wózku, rozciągnięty, sztywny. I idziesz na salę w niewielkim pochodzie: po prawej szef kuchni z nożami i z szerokim uśmiechem, po lewej drugi kelner – niesie talerz, na który trafią odcięte płaty mięsa.

Pośrodku dzik, w pysku jabłko, z dupy zimne ognie. FRAGMENT KSIĄŻKI *** Projekt zrealizowany przy wsparciu finansowym Nagrody Krakowa Miasta Literatury UNESCO, realizowanej przez Krakowskie Biuro Festiwalowe ze środków Gminy Miejskiej Kraków

📘 Niż
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Kryształowi. Tom 3. Polowanie
Z policyjnej broni padają strzały. Ginie mężczyzna podejrzany o porwanie. Czwórka obecn...
31,90 zł
Tajemnica zamku
Tajemnica zamku to pierwsza część z serii o przygodach na początku szóstki potem siódem...
5,89 zł
Uniwersum Metro 2033. Za horyzont
Petersburskie metro pogrąża się w kolejnej wojnie tym razem imperium wegan próbuje podb...
24,90 zł