Kraków, dżdżysta ciemność, środek nocy. Na ulicy leży mężczyzna, najprawdopodobniej potrącony przez samochód.
- Niebawem odnajdą go trzy przypadkowe osoby.
- Trzech przygodnych przechodniów, asystujących przy anonimowym umieraniu.
- Trzy opowieści osnute wokół milczenia.
- Bohaterowie spotykają się (w dramatycznych okolicznościach), a jednocześnie mijają ze sobą.
Wielka mobilizacja słów, języków, światopoglądów, ideologii. Ich relacje z najbliższymi okazują się powierzchowne, nieautentyczne, zastępcze.
- Prawdziwe pragnienia pozostają ukryte, traumatyczne doświadczenia są przedmiotem autocenzury.
- Jedynym ratunkiem wydaje się stereotyp i banał.
„NN” to bardzo gorzki utwór, bo pokazuje zamknięty krąg społecznych ról, z którego nie ma ucieczki.