Pan Pierdziołka, ten od stołka, swoją pierwszą książką podbił serca tysięcy czytelników. W kolejnym tomie powtarzanek i śpiewanek dowiemy się o nowych fikołkach naszego ulubieńca, o tym że wyprowadził się z Grajdołka, krótko żył w Berlinie, Gdzie armaty rzeźbił w glinie.
Oj, dużo się działo, oj dużo! Pchają się do niej, no bo gdy piątki dostaje się za wyrecytowanie: Poszedł żuczek za chałupkę, za odśpiewanie: W murowanej piwnicy, tańcowali zbójnicy, za napisanie: Nie dłub w nosie.
A więc, moje Pierdziołki, za pióra i na stołki!