Zuzanna Piątek dwa lata temu straciła matkę, swoją powierniczkę i najlepszą przyjaciółkę. Nie potrafi otrząsnąć się z tragedii, unika kontaktów z ludźmi, uciekając w pracę, której nienawidzi.
Ma jednak swój codzienny rytuał - w chwilach słabości dzwoni pod numer telefonu, który wyrył się w jej sercu jak pacierz. Pewnego dnia, ku zdumieniu Zuzanny, telefon odbiera sympatyczna nieznajoma.
Gdy Zuzia traci pracę, Teresa zaprasza ją do siebie, nad morze. Tam poznaje syna Teresy, Jakuba, który z każdym dniem staje się jej coraz bliższy.
W sposób ciepły, mądry i optymistyczny pokazuje, że życie mamy tylko jedno, więc warto je wykorzystać tak, jak się tego naprawdę pragnie.