Miniprzewodnik Wydawnictwa Bezdroża opisujący najważniejsze atrakcje turystyczne miasta bądź regionu. Poznasz historię miejsca, przeczytasz opisy atrakcji turystycznych i (najważniejsze dla turysty) informacje praktyczne: co warto zobaczyć, gdzie szukać noclegu i jak dojechać w miejsce, którego nie można pominąć zwiedzając okolicę.
Ma ono niewiele ponad 200 lat, ale jest jednym z najciekawszych, „kosmopolitycznych" miast ukraińskich. Od dawna czasów mieszkają tutaj najrozmaitsze nacje, tworzące nie tylko mozaikę kulturową, ale czyniące z Odessy prawdziwie gościnną przystań.
Mimo że wielokulturowość Odessy to już w dużej mierze przeszłość, to warto spędzić w niej co najmniej kilka-kilkanaście godzin, spacerując ocienionymi przez kasztanowce i platany bulwarami i chłonąc dawną atmosferę, rodem z filmu Deja-Vu Juliusza Machulskiego. Są tacy, którzy mogą spędzać w Odessie długie dni, a innym nudzi się ona po dwóch godzinach.
Ci, których odeski klimat nie wzrusza, mogą udać się do Białogrodu nad Dniestrem, by zobaczyć tamtejszą Twierdzę Akermańską.Obecnie Odessa to ogromne miasto z rozwiniętym przemysłem stoczniowym, metalurgicznym, chemicznym i spożywczym. Centrum miasta wznosi się 50 m ponad poziom morza.Klimat w Odessie jest umiarkowany i suchy ze średnimi temperaturami w styczniu -2°C, a w lipcu 22°C.
Społeczność Odessy nie jest jednorodna, spotkamy tu wiele różnych narodowości: Ukraińców, Rosjan, Mołdawian, Greków, Rumunów, Bułgarów, Żydów, Turków, a nawet Wietnamczyków.Współczesna Odessa to miasto rozwijające się prężnie; stosunkowo szybko postępują prace związane z restauracją zaniedbanego w czasach komunizmu śródmieścia. W społeczeństwie funkcjonuje w związku z tym przekonanie, że Odessa to miasto, którym rządzi mafia.
W istocie mieszkańcy na co dzień rozmawiają po rosyjsku, połowa sklepów ma nazwy w tym języku, podobnie opisane są artykuły na półkach i większość menu w knajpach, nie mówiąc już o napisach na pomnikach sprzed 1991 r. Panie w sklepach i na dworcach nawet spytane po ukraińsku, odpowiadają po rosyjsku, jeśli w ogóle się na nas nie obrażą za taki afront.
Język rosyjski w książkach o Odessie nazywany jest „językiem rodzimym" (radnój jazýk), zresztą funkcjonuje tu specjalny tzw. slang odeski: z niego pochodzi znane wszędzie na wschodzie żartobliwe porównanie, że coś z czymś to „dwie wielkie różnice".
Równocześnie jednak jedynym oficjalnym językiem na terenie Odessy jest ukraiński - po ukraińsku jest ta druga połowa napisów, w tym języku są też nazwy ulic na żeliwnych drogowskazach i zapowiedzi na dworcach. Kolorytu dopełniają panie na bazarze, przybyłe z okolicznych wsi, które posługują się specyficzną lokalną ukraińsko-rosyjsko-besarabską mieszanką językową.Aby ułatwić czytelnikowi orientację w przewodniku po Odessie, stosujemy rosyjskie nazwy jako główne, podając ukraińskie odpowiedniki w miarę możliwości i potrzeby.