Podhale i Mazury dwa odmienne światy, trzy różne zbrodnie. Jeden dług.
- Podhale, 1945.
- Ta zbrodnia wszystko zaczęła.
- Podhale, 2019.
- Ta zbrodnia wszystko skończyła.
- Mazury, 2014.
- Ta zbrodnia wszystko ujawni.
- Do momentu, gdy pod deskami w sieni sierżant Wiera Jezierska znajduje zwłoki.
Zwyczajne włamanie do domku letniskowego na Mazurach sprawa, jakich wiele, która tylko psuje statystyki. W tym śledztwie wszystko jest nie tak: podhalański dom w krainie jezior, podejrzani z żelaznym alibi i ślady, które zatarł czas.
- Policjantka wpada jednak na trop, który prowadzi ją do brutalnego mordu sprzed lat na Podhalu.
- Dotarcie do prawdy utrudnia nie tylko upływ czasu.
- Każda społeczność ma swoje ciemne sprawki, których woli nie poruszać.
Drażliwe tematy, wielopiętrowa intryga i śledztwo, które odsłania kolejne oblicza zła. A górale nie lubią, gdy obcy mieszają się do ich spraw, zwłaszcza jeśli to mogłoby zburzyć ich obraz ludzi prawych i szlachetnych.
- Czy stara zbrodnia rzucałaby tak długi cień?
- Może to wszystko łączy się tylko pozornie, a może każda krzywda musi w końcu doczekać się odpłaty?