Jak reaktywowano w Polsce giełdę i rynek kapitałowy po 1989 roku? Kim byli ludzie, którzy tego dokonali?
Snuje opowieść o tym, jak w kraju wychodzącym z komunizmu udało się niemal dosłownie z niczego zbudować nowoczesne instytucje finansowe, które w ciągu zaledwie kilku lat zyskały renomę oraz uznanie międzynarodowych organizacji. Autor, inaczej niż prowadzący badania w tym zakresie ekonomiści i prawnicy, omawiany proces ukazuje w całej jego dynamice, jako funkcję swoistej gry pomiędzy podmiotami dążącymi do realizacji określonych, często bardzo odmiennych dążeń.
To także, a może przede wszystkim, ludzie. Dlatego też bazę źródłową pracy oparł on w dużej mierze na wywiadach z budowniczymi tego rynku w Polsce, w tym z Wiesławem Rozłuckim, wieloletnim prezesem i symbolem Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Wszystko to sprawia, że niniejsza książka stanowi pierwszą próbę wszechstronnej analizy procesu odbudowy rynku kapitałowego w naszym kraju. Jest to pierwsza tak kompleksowa próba opisania początków przywracania rynku kapitałowego w naszym kraju z perspektywy historycznej.
Dr Marek Dietl, prezes GPW (z Przedmowy) Autor przeprowadził analizę procesu powstawania koncepcji polskiego rynku kapitałowego, budowy instytucji tego rynku i opisał pierwsze lata jego funkcjonowania. Dr Wiesław Rozłucki, prezes GPW w latach 1991-2006 (z Posłowia) Choć Giełda Papierów Wartościowych jest epicentrum i punktem odniesienia tej niezwykłej opowieści o odrodzeniu rynku kapitałowego w Polsce na początku lat dziewięćdziesiątych XX stulecia, to jej prawdziwymi bohaterami są konkretni ludzie - twórcy tego rynku.
(...) Dzięki znakomitej, analitycznej pracy ze źródłami, jaką Grzegorz Bednarczyk wykonał - od dokumentów urzędowych i zachowanych w archiwach prywatnych, przez prasę, tę specjalistyczną i tę codzienną, po nagrywane wywiady z kilkunastoma najważniejszymi postaciami - poznajemy codzienność tego niezwykłego przedsięwzięcia. Jan Pomorski (z recenzji) (...) naprawdę nowatorskim (i po prostu znakomitym w wymiarze osiągniętego efektu) pomysłem okazało się spojrzenie na badany fragment rzeczywistości z perspektywy podmiotowej - od strony ludzi, za sprawą których polski rynek kapitałowy powstał i zafunkcjonował.
To podejście prawdziwie odświeżające na tle standardowych w odniesieniu do tego typu problematyki ,,odczłowieczonych" analiz ekonomicznych i prawno-instytucjonalnych - jakże często przy tym ,,nudnych" czy nużących.