Łączy ich nie tylko miłość do koszykówki, ale również wzajemna nienawiść - a przynajmniej w takim przekonaniu od dawna żyje Lance Berry. Dziesięć lat nie wystarczyło, żeby mężczyzna wymazał z pamięci istnienie Liama Batesa - człowieka, który złamał mu serce.
W zapomnieniu o nim nie pomaga również fakt, że jako agent sportowy obraca się w tych samych kręgach, co grający dla Lakersów koszykarz.