„Czułem zapach tej kobiety w pokoju, taki intensywny i kuszący… Przypomniałem sobie dźwięk bijącego serca pompującego krew do jej przepięknych nadgarstków, do cudownej szyi… Chciałem tego, chciałem ją dopaść, rozszarpać, znów poczuć tę słodką, czerwoną substancję. Chodź do mnie, chodź…” Dawid, młody i utalentowany rockman, żyje szczęśliwie i beztrosko.
Budzi się w leśnej chatce, a nieznajoma kobieta oznajmia mu, że nie jest już… człowiekiem. Jak się okazuje, to, co się stało z mężczyzną, nie było przypadkowe, gdyż ona brała czynny udział w jego przemianie.