Znany w świecie historyk totalitaryzmów Jerzy W. Borejsza (rocznik 1935) jest dzisiaj ostatnim, który ocalał z dwóch rozgałęzionych niegdyś rodzin.
Już jako zawodowy dziejopis potrafił odnaleźć niedostępne dokumenty i nałożyć je na strzępy pamięci dziecka, na własne archiwum prywatne. W swojej najnowszej książce opowiada między innymi o tym, jak ten sam Rosjanin stalinizował i destalinizował ZSRR, i o tym, jak latem 1939 roku niemiecki dyplomata ostrzegał amerykańskiego polityka przed paktem Stalina z Hitlerem.
Jednym z filarów propagandy, na których się wspierają, jest fałszowanie historii. W czasie, kiedy w Polsce i w krajach naszego regionu tworzy się orwellowskie ministerstwa prawdy, kiedy fałszowanie przeszłości, czyli kłamstwo historyczne, przykrywa się dwoma połączonymi a nieprzystającymi do siebie słowami polityka historyczna, tym bardziej poczuwam się do dania świadectwa, często ostatniego, ludziom, których znałem, i wydarzeniom, które obserwowałem