Adolf Hitler uważał go za najlepszego fachowca od zadań specjalnych, a wśród aliantów słynął jako najbardziej niebezpieczny człowiek w Europie. Przeprowadzonej przez niego spektakularnej operacji oswobodzenia uwięzionego w górskim hotelu w Abruzach Benito Mussoliniego nie wymyśliliby nawet scenarzyści z Hollywood.
W Budapeszcie porwał syna admirała Horthyego i po brawurowej akcji opanował siedzibę regenta na Zamku Królewskim, co uniemożliwiło zawarcie przez Węgry pokoju z aliantami. Podczas niemieckiej kontrofensywy w Ardenach wprowadził mnóstwo zamieszania w szeregach alianckich wojsk, wysyłając na ich tyły oddział ubrany w amerykańskie mundury.
Niektórzy twierdzą do dziś, że to właśnie on ukrył gdzieś słynny Skarb III Rzeszy - miliony marek w złocie i banknotach. Z całą pewnością natomiast był współtwórcą tak zwanej Organizacji Gehlena, która stała się podstawowym źródłem informacji wywiadu amerykańskiego w sprawach rosyjskich, a z czasem przekształciła się w oficjalny zachodnioniemiecki wywiad BND (Bundesnachrichtendienst).
Szkolił w zakresie sabotażu i dywersji tajne służby Amala Abdela Nasera, podobno także osławione palestyńskie jednostki terrorystyczne. Współpracował z Mosadem, udzielając mu informacji na temat niemieckich naukowców pracujących w Egipcie nad programem rakietowym.