Mroczna, zaskakująca, wartka i kipiąca od emocji postapokalipsa mistrza gatunku podtrzymująca najlepsze tradycje kultowego Metra 2033, a jednocześnie zupełnie inna! A co jest tam, po drugiej stronie mostu?
Choć niektórzy usiłują nieporadnie dopisywać jej kolejne rozdziały, dla większości sprawa jest oczywista: to już koniec. Mimo że wciąż rodzą się dzieci, mimo że Jegor beznadziejnie zakochał się w Michelle, mimo że Pałkan nie ustaje w wydzwanianiu do Moskwy i błaganiu o uzupełnienie wyczerpujących się rezerw żywności Tak, Rosji w zasadzie już nie ma; jej układ nerwowy sieć połączeń transportowych i telekomunikacyjnych został zerwany, zniszczony, a w najlepszym wypadku poważnie uszkodzony i nie wygląda na to, żeby zdołał się zregenerować.
To dlatego te dwieście pięćdziesiąt kilometrów, jakie dzieli Moskwę od Placówki w Jarosławiu, wydaje się odległością zawrotną. To dlatego tam, po drugiej stronie mostu, nie ma już nic oprócz pustych, martwych, uśpionych na wieki miast.
Ale skoro tak, skoro za Wołgą świat zieje pustką, dlaczego most jest tak pilnie strzeżony? Dlaczego każdy szmer, szelest, pomruk, który dobiega zza kotary toksycznych wyziewów, stawia ich na nogi, a może nawet przeraża?
Co wie, co ukrywa, czego chce?