Tak jak w Sprawiedliwości owiec owce szukały mordercy swojego pasterza, tak tu dwie dziewczynki szukają zaginionej kobiety z ich ulicy.I tak jak owce odkrywają prawdę o ludziach. I mówią o nich prosto, śmiesznie i mądrze.Więcej niż sami wiemy o sobie...Zanim jednak zaczną poszukiwania, idą do proboszcza."Proboszcz pachniał dokładnie tak samo jak kościół.
Wiara uwięzła w fałdach jego ubrania i wypełniła mi płuca zapachem gobelinów i świec.- Jak zrobić, żeby ludzie nie znikali? - Wystarczy, że popatrzysz.- I jeśli znajdę Pana Boga, wszyscy będą bezpieczni?- Oczywiście".Z tą wiarą dziewczynki zaczynają poszukiwania.
Ale to, czego dowiadują się o swoich sąsiadach, wprawi w zdumienie i bynajmniej nie zachwyci ani proboszcza, ani Pana Boga...