Istnieje raj, zwany także niebem, całkowicie zgodny z prawami nauki. Pewnego dnia przybywa doń zarodek wskrzeszony jako piękna osiemnastoletnia dziewczyna.
Czy w tych warunkach to się jej uda?W pewnym momencie usłyszałam za sobą pozdrowienie wydane niskim kobiecym głosem: - Cześć, siostrzyczki! Wy też na sabat?Odwróciłyśmy się i zobaczyłyśmy lecącą także na miotle brunetkę w wieku dwudziestu jeden lat.Ludziom, którzy w dwudziestym pierwszym wieku (poszukując taniej sensacji i nie mogąc wymyślić nic oryginalnego) oskarżali Jana Pawła II o tolerowanie czy nawet ochronę pedofilów w sutannach, radzę przeczytać rozdział jedenasty tej powieści.