"Do lektur Pana Cogito należą proroctwa Izajasza i pisma filozofów, ale również codzienna gazeta. Znajduje się on w kręgu oddziaływania tysięcy lat europejskiej kultury, ale jest też pod naciskiem najnowszych mód i snobizmów o motylim żywocie.
Wyróżnia go to, że próbuje myśleć, że borykając się z niepewnością i zwątpieniem stara się mimo wszystko ocalić w sobie zdolność do niezależnego myślenia. Herbert w pewnym sensie odwraca słowa Kartezjusza; nie tylko "myślę, więc jestem", ale również: skoro chcę istnieć naprawdę - muszę myśleć".Stanisław Barańczak