Oczekiwała tylko tego, czego zaofiarować nie mógł ani jej, ani dzieciom prywatności. On zwracał się do niej per pani Kennedy.
Clint Hill, funkcjonariusz Secret Service, ochraniał słynną Jacqueline Bouvier Kennedy od 1960 do 1964 roku. Clint towarzyszył pani Kennedy przy narodzinach synów i śmierci jednego z nich, podczas rodzinnych wakacji w Hyannis Port i Palm Beach, oficjalnych podróży do Europy, Azji i Ameryki Południowej oraz intrygujących spotkań z mężczyznami pokroju Aristotelisa Onasisa, Gianniego Agnelliego i André Malraux.
Aż do przyjęcia, jakie wydała na cześć swego ochroniarza, gdy po czterech latach odchodził ze służby u jej boku. Dziś, po upływie 50 lat, Hill po raz pierwszy opisuje tamte lata.
To ciepła, emocjonująca, czasem tragiczna opowieść o tym, jak agent Secret Service wychowanek sierocińca w Dakocie Północnej stał się najbardziej zaufanym człowiekiem w życiu uwielbianej przez cały świat pierwszej damy.