Kiedy ludzie nie mają wyboru, życie jest wręcz nie do zniesienia. Ponieważ ilość dostępnych wyborów wzrasta - tak, jak w naszej kulturze konsumpcjonizmu - autonomia, kontrola oraz wyzwolenie wniesione przez tę różnorodność są potężne i pozytywne.
Ale, ponieważ ilość wyborów ciągle rośnie, zaczynają pojawiać się negatywne aspekty posiadania wielości wyborów. Kiedy ilość możliwości dalej wzrasta, te negatywy eskalują, aż w końcu jesteśmy nim przeciążeni.
W tym miejscu, wybór wcale już nie uwalnia, ale osłabia. (Fragment książki) Każdy z nas, każdego dnia konfrontuje się z trudną do oszacowania liczbą mniej lub bardziej istotnych dylematów.
Stojąc na rozdrożu, analizujemy alternatywy i wcześniej czy później decydujemy się na wybór jednej opcji, odrzucając pozostałe. Autor w przystępny sposób wprowadza Czytelnika w meandry psychologicznych mechanizmów podejmowania decyzji, dowodząc, że głównym źródłem trosk i napięć jest nadmiar możliwości wyboru.
Z żelazną konsekwencją wykazuje, że aby zwiększyć osobistą satysfakcję związaną z procesem decyzyjnym, należy ograniczać zbiór rozważanych opcji. Książka jest godna polecenia zarówno osobom pasjonującym się psychologią, jak i specjalistom z dziedzin pokrewnych, a więc ekonomistom, socjologom czy badaczom rynku.