Ta historia zaczyna się tak banalnie. Victor, młody doktorant biologii, trafia na studia do Paryża, do instytutu Pasteura.
Przypadkowo, w dość dramatycznych okolicznościach, poznaje piękną, ale niewidomą Giselle Parę szybko połączy gorące uczucie. Victor przekona się, że Natura obdarzyła ją cechami, których trudno szukać by u jej rówieśniczek.
Tak wątków, bo historia ta jest wielowątkowa, a postać Giselle, połączy je w spójną całość, prowadząc czytelnika do zaskakującego finału. Co wspólnego mogą mieć neandertalczycy żyjący 40 tysięcy lat temu, z wszechobecną obłudą komercyjnych przekazów medialnych?
Co wspólnego może mieć młoda Giselle, z zabójczym wirusem, wyhodowanym w laboratorium produkującym broń biologiczną? Dowiesz się czytelniku, jeśli sięgniesz po te łatwe w odbiorze, emocjonujące opowiadanie.