Powieść składa się z kilku misternie powiązanych części. Pierwsza opowiada o dzisiejszym Izraelu, widzianym oczami dorastającego chłopca, Momika.
W tej części wyobraźnia Grossmana wznosi się na wyżyny, które każą stawiać go obok pisarzy tej miary, co Salman Rushdie czy Milan Kundera. Pisarz Anszel Wasserman, dziadek Momika, z tajemniczych powodów nie umiera w komorze gazowej.
Ostatnie zdanie: "O tak niewiele prosiliśmy: niech na świecie będzie jeden człowiek, który przeżyje życie od początku do końca, nie wiedząc nic o wojnie" nabrało nowego wyrazu w 2006 roku, kiedy syn Grosmana zginął w Libanie.