Nigdy nie był piłkarzem, którego wybryki trafiały na czołówki gazet. Na co dzień małomówny, opanowany i skromny.
Paskudny charakter Roberto Manciniego, dwa oblicza Zlatana Ibrahimovicia i potrójne sombrero zafundowane przez Cafu, które przyjął jako… zaszczyt! Zdradza, co czuł, kiedy sędzia wykluczał go z udziału w finale Ligi Mistrzów.
*** Pavel Nedvěd opowiada nie tylko, jak to się stało, że chłopak z zachodnich Czech sięgnął po Złotą Piłkę, ale i zaprasza za kulisy wielkiego Juventusu. Grzegorz Rudynek, „Przegląd Sportowy” Znany był z tego, że się nie zatrzymywał.
Jak już wszedł na boisko, to nie po to, żeby stać. Nie był mózgiem Sparty, Lazio, Juventusu i reprezentacji Czech, ale na pewno był ich sercem i płucami.
Stefan Szczepłek, „Rzeczpospolita” Blond czupryna Nedvěda i jego niezapomniane rajdy, gdy pędził skrzydłem niczym koń pociągowy, to jeden z powodów, dla których pokochałem futbol. Od futbolu po miłość, od rodziny po politykę, od Skalnej po Turyn… Krzysztof Gawron, fajny SEZON To książka o piłkarzu, w którego stylu można było zakochać się bez pamięci.