Janek nie może uwolnić się od traumy przeszłości i bolesnych relacji z ojcem, które kładą się cieniem na jego losach. Pije i pozwala, by życie przepływało obok.
- Pełen nadziei obiecuje sobie solennie, że odstawi butelkę i zacznie przyzwoicie żyć.
- Udaje się!
- Z poznaną w pracy Wiktorią połączą go dobre i silne uczucia, młodzi stają się dla siebie całym światem i podporą.
- Po latach Janek wraca też do malowania – wreszcie czuje się wolny i wyzwolony z objęć demonów.
Gdy dostaje etat w magazynie, rozumie, że to szansa, być może ostatnia, na zmianę. Znów robi to, co kocha i co potrafi najlepiej, jest doskonałym artystą.
- Zostaje zauważony i dostaje propozycję wernisażu.
- Silny, bez krzyku przyćmił pozostałe.
- Wszyscy zamilkli, szukając źródła tego mistycznego głosu.
- – Pięćset – powtórzyła kobieta w czarnych okularach przeciwsłonecznych.
- Podchodziła powoli krokiem, który Janek dobrze zapamiętał.
- Performance się skończył, licytacja również.
- Ludzie odeszli.
- – Marnujesz się na tej ulicy – powiedziała.
- Okrywał ją czarny płaszcz z dużymi guzikami.
- Misternie ułożone czarne włosy nie poddawały się terrorowi wiatru.
- Kształtne usta poruszały się powoli, a słowa wychodziły z nich wyraźne.
- I ta biel zębów szukająca promieni słońca.
- – Jak ci na imię?
- – zapytała.
- – Janek – odpowiedział, stojąc jak słup soli.
Gdy przyszłość stoi przed nim otworem, w blasku i spokoju, nałóg i demony ponownie dają o sobie znać… – Pięćset – rozbrzmiał głos znikąd.
📘 Pędzle w kieliszku
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę