Wyobraź sobie, że budzisz się po koszmarnej nocy. Czujesz zmęczenie, ale to nie ono sprawia, że jest inaczej niż zwykle.
- Patrzysz na swoje ciało i...
- okazuje się, że jesteś kotem.
- Niewiarygodne?
- To właśnie spotkało Grzegorza S.
- W pierwszej chwili był przekonany, że wciąż śni.
- Jednak ogon nie znikał.
- Tak samo jak cztery łapy i miękkie futro.
- Wygląda na to, że mężczyzna musi odnaleźć się w zupełnie nowej roli.
- Podobnie jak Agata, która właśnie wraca z pracy i zauważa Grzegorza siedzącego na szczycie szafy.