Lucia i Jarka mieszkają na przedmieściach. Jarka ma dwanaście lat, często zostaje sama w domu, włóczy się po okolicy i chciałaby mówić do Lucie mamo, ale Lucie jej na to nie pozwala.
Pewnego dnia Jarka ucieka zabiera ze sobą wózek z półrocznymi bliźniętami i ośmioletniego Kristiana, który też uciekł z domu. Kompaníková, dzięki swojemu talentowi do snucia opowieści, tworzy niesamowitą atmosferę.
Książkę określa się mianem przełomowej słowackiej powieści, wielu krytyków uznaje ją za rzadki przykład współczesnej prozy społecznie zaangażowanej.