Myśl napisania poematu pod tytułem PIKTOGRAMY zrodziła się nagle. Niczym meteor przemknęła mi przez głowę ja tylko złapałem to co życiodajne, to co mnie samego zelektryzowało.
Mam nadzieję, że ewentualny czytelnik znajdzie to, czego szuka, może cząstkę siebie, która sprawi, że go poruszy, zatrzyma w szalonym pędzie życia. Ale nie zgadzamy się często tylko z tym co tak bardzo JEST Co nas potrąca, dotyka, zaczepia...
Wydana właśnie triada: PIKTOGRAMY I II III, pozwalają prześledzić etapy kolejnych intelektualnych przesileń AUTORA: kontestatora myśliciela i tego który widzi...Więcej aniżeli krzykiem i buntem tylko. Trzy PIKTOGRAMY trzy lustra w których AUTOR ogląda swoją twarz, a ja rozpoznaje ten sam (choć nie taki sam) charakter pisma...
Bo ładunek emocji ten lont zapalonego ducha, trwa, ale nad paleniskiem czuwa AUTOR. Autor dokonuje sądu nad nowy światem naszej rzeczywistości z jego fałszywymi apostołami z jego zatrutym smakiem wolności...
17) a gniew niezgody czujemy czytając dalej ...wyścig już ruszył bieg szczurów rozpoczęty a ja i my nie z tej sztuki czy wyklęci... 24) I toczy nieustanną rozmowę ze złem...Może to tylko szept pokusa złego, kiedy słyszy: ...nie ma żadnej Góry Oliwnej nie ma żadnego Boga jestem tylko ja (zły dopisek mój) i nikt poza tym...