Prawdopodobnie najlepsza książka, jaką przeczytacie w tym roku (). Rukmini Iyer, Guardian Michelle Zauner napisała książkę, której doświadcza się wszystkimi zmysłami: są tu zdania, które się smakuje, i akapity, które brzmią jak muzyka.
Autorka umiejętnie przeplata własne wspomnienia z opisami jedzenia, łączy okazałość z głębokim smutkiem, tkając z nich złożoną opowieść o lojalności i stracie. W swoich pięknie napisanych wspomnieniach Michelle Zauner kreśli pasjonujący i zmysłowy portret zapadającej w pamięć więzi między matką i córką, uderzającej we wszystkie właściwe struny: nie zabrakło tu miłości, tarcia, oddania ani żalu.
Dani Shapiro Wspomnienia z koreańsko-amerykańskiego dzieciństwa, przeżywania żałoby po utracie mamy i kształtowania własnej tożsamości. Michelle Zauner opowiada o dorastaniu, mierzeniu się z wysokimi oczekiwaniami matki, przykrościach okresu dojrzewania, a także o cudownych wakacjach spędzanych w ciasnym seulskim mieszkaniu babci, gdzie późnymi wieczorami zacieśniała relacje ze swoją mamą nad talerzami pełnymi koreańskich przysmaków.
Gdy wchodzi w dorosłość i wyjeżdża na studia na Wschodnie Wybrzeże, podejmuje pracę w branży gastronomicznej, gra koncerty ze swoim nieopierzonym zespołem i poznaje mężczyznę, za którego później wyjdzie, jej koreańskość wydaje się jej coraz bardziej obca. Zdiagnozowanie nieuleczalnego nowotworu u jej mamy, gdy Michelle ma zaledwie dwadzieścia pięć lat, zmusza ją do rozliczenia się z samą sobą i odebrania darów w postaci smaku, języka i historii, które otrzymała od mamy.
Vogue Udzielone mi przez mamę lekcje, będące dowodem jej istnienia, żyły we mnie i miały się dobrze. JEDNA Z NAJLEPSZYCH KSIĄŻEK ROKU WEDŁUG: New York Times'a, Time, NPR, Washington Post, Vogue'a, Entertainment Weekly, Good Morning America, Philadelphia Inquirer, Goodreads, BuzzFeed i wielu innych.