Okres zimnej wojny dla wielu Polaków oznaczał przymus zmiany dotychczasowego życia oraz konieczność porzucenia pragnień i planów. Nie inaczej było w przypadku Leny i Stefana – młodego małżeństwa, które obiera nową ścieżkę doczesnej wędrówki, opuszczając ukochaną ojczyznę i wyruszając do Berlina w poszukiwaniu swojego miejsca na świecie.
Lenie w końcu udaje się otrzymać angaż w szpitalu, Stefan realizuje swoje marzenia w biurze konstrukcyjnym, a małżonkom cały czas towarzyszy ich oczko w głowie i najdroższy skarb – Sunia. Książka w ciekawy sposób opisuje codzienność polskich imigrantów oraz podkreśla dylematy i trudy niekoniecznie mile widzianych obcokrajowców, zarazem zgrabnie wplatając do fabuły wątek historyczny.
Razem z bohaterami mamy szansę przeżyć przełom w losach podzielonego kraju, stając się świadkami runięcia Muru Berlińskiego. W latach osiemdziesiątych zeszłego wieku wyemigrował do ówczesnego Berlina Zachodniego i w mieście nad Szprewą pozostał do dzisiaj.