Karolina po dwudziestu latach wraca do rodzinnej miejscowości na Kaszubach. Wyjechała do Warszawy szukać lepszego życia, ale teraz straciła męża, pracę i mieszkanie i oto znów staje przed drzwiami domu rodziców.
Szybko się przekonuje, że dawne problemy, przed którymi uciekała, nie tylko nie zniknęły, lecz jeszcze urosły. W tej nastrojowej powieści Katarzyny Sarnowskiej odnajdujemy optymizm oraz nadzieję, że miłość i szczęście można znaleźć zawsze, nawet w najmniej spodziewanych okolicznościach.