Dziennik wyprawy, która zmieniła oblicze świata. Pod koniec grudnia 1831 roku angielski okręt Beagle pod dowództwem kapitana Roberta Fitzroya wypłynął z portu w Plymouth, aby sporządzić mapy wybrzeża Ameryki Południowej.
W podróż wyruszył również dwudziestodwuletni ambitny i świetnie wykształcony przyrodnik Karol Darwin, który miał przywieźć nieznane okazy roślin i zwierząt. Odwiedził Wyspy Zielonego Przylądka, gdzie w wysokim paśmie skał odkrył muszle, stanowiące dowód dla teorii o wznoszeniu i opadaniu lądu, Patagonię, w której odkrył szczątki wymarłych ogromnych ssaków, nieznanych dotąd nauce, był także w Chile, Peru, Tahiti, Nowej Zelandii i Australii.
Okręt dotarł także na Galapagos tam Darwinowi świat się zachwiał w posadach, a obserwacje fauny i flory stały się punktem wyjścia dla teorii ewolucji. To nie tylko opowieść o odkrywaniu nieznanego, dziewiczego świata, gdzie nigdy dotąd nie stanęła stopa człowieka, ale i wgląd w jeden z najbardziej błyskotliwych umysłów epoki.
Opowieść o tym, jak wiara zderza się z nauką w końcu to Darwin pokazał, że wszystkie żywe organizmy pochodzą od tego samego przodka. Karol Darwin (18091882) brytyjski przyrodnik i geolog, twórca teorii ewolucji, zgodnie z którą wszystkie gatunki pochodzą od wcześniejszych form.
Początkowo studiował medycynę na Uniwersytecie Edynburskim, lecz zrezygnował, a późniejsze studia na Cambridge wzbudziły w nim fascynację naukami przyrodniczymi. Kiedy ukazało się dzieło życia Darwina O powstawaniu gatunków wzbudziło międzynarodowe zainteresowanie i sporo kontrowersji, stając się jedną z najważniejszych książek w historii nauki: książką, którą interesowali się ludzie ze wszystkich klas społecznych, nawet niewykształceni.
W uznaniu wybitnych osiągnięć Darwinowi po śmierci urządzono państwowy pogrzeb, jako jednemu z pięciu Brytyjczyków w XIX wieku nienależących do rodziny królewskiej.