Podróżniczki. W gorsecie i krynolinie przez dzikie ostępy

Podróżniczki. W gorsecie i krynolinie przez dzikie ostępy

29,80 zł
Zobacz ofertę

XIX wiek, mężczyźni dzierżą władzę, kobiety siedzą w domu, grzejąc dłonie przy kominkach. Jednak nie wszystkie.

Lady Hester Stanhope, Alexandrine Tinne, Ida Pfeiffer, Isabella Bird-Bishop, Marianne North, Mary Kingsley, Daisy Bates, Alexandra David Néel oraz inne odważne damy postanowiły wyrwać się z ram konwenansu, poczuć smak niezależności, dać upust swojej prawdziwej naturze, zaspokoić ciekawość - słowem, wyruszyć w daleki świat. I choć wiązało się to z wieloma niebezpieczeństwami - niekiedy większymi od tych, które mogły grozić mężczyznom - wszystkie dokonały wyczynów jak na tamte czasy niewiarygodnych, a przy tym niektóre wniosły znaczny wkład w rozwój nauki.

W sukniach i kapeluszach przemierzały pustynie oraz morza, konno i na słoniach podróżowały przez egzotyczne kraje, przebywały wśród kanibali, w murach klasztorów, w indiańskich wigwamach, jadły mrówki i węże. Poznawały obce zwyczaje i rytuały, wykazując więcej tolerancji i zrozumienia niż mężczyźni dokonujący odkryć przeważnie z bronią gotową do strzału.

Wiek XIX był czasem wielkich wypraw w głąb kontynentu afrykańskiego, Azji, Australii i Ameryki. Opisy przygód Stanleya, Livingstone'a, Speke'a, Bakera czy Schweinfurtha wypełniały łamy gazet i czasopism.

  • Mocarstwa wysyłały armie, żeby objąć w posiadanie dopiero co odkryte obszary.
  • [...\ Nikt nie przypuszczał, że również kobiety będą zdolne do poszukiwania przygód.
  • A jednak tak się stało.

[...\ Większość z nich została tak wychowana, że nie tylko biernie poddawała się losowi, ale wręcz głęboko wierzyła w swoje niewolnicze "przeznaczenie". Czasami jednak zdarzało się w ich życiu coś, co sprawiało, że "przeznaczenie" traciło rację bytu.

  • Nie trafiła się odpowiednia partia, albo nagle zmarł małżonek i wdowa mogła dysponować (niekiedy znacznym) kapitałem.
  • Otwierała się brama do kuszącej wolności i niektóre "anioły" odważały się rozwinąć skrzydła.
  • Uciekały z "wyperfumowanej atmosfery cieplarni", pakowały kufry i wyruszały w podróż.
  • Fragment

Nie do Nicei, Florencji czy St Moritz (tam bywały już dość często z rodzicami), ale do Balla Balla, N'dorko czy K'ang-ting.

📘 Podróżniczki. W gorsecie i krynolinie przez dzikie ostępy
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Kochankowie z hrabstwa Kent
Jennifer od dzieciństwa była zakochana w przystojnym Jamesie Rocchim. Wierzyła, że pomi...
6,59 zł
Zabliźnione serca
Człowiek w obliczu nieuleczalnej choroby. Powieść Maxa Blechera traktuje o chorobie i j...
23,16 zł
Synu, jesteś kotem
To jest książka o relacji matki z synem, który, tak się zdarzyło, jest w spektrum autyz...
31,50 zł