Jednostkowe doświadczenie artysta przenosi w wymiar ludzkiego losu, naszej niedoskonałości i naszego bytowania w bólu, samotności, uwięzieniu. [...\ Artysta - a bywa nim także poeta - nie jest warsztatowym ignorantem i nie jest wulgaryzatorem.
Nie pozostanie w ciemności tego, co identyfikujemy jako treść, ale i formę. Wychodzi z ciemności, żyje dalej po niebywałym eksperymencie, po przełomie, po zagładzie.