Brooke: Miałam wygodne życie i jeszcze wygodniejsze dzieciństwo. Moi rodzice nauczyli mnie odróżniać dobro od zła i wszystkiego, co pomiędzy...
- Ale ja wolałam szarą strefę.
- Chciałam przeżyć życie na krawędzi, z groźbą upadku.
- Nie dbałam o konsekwencje, bo moje serce zostało roztrzaskane na podłodze sypialni rodziców...
- I nigdy nie wróciłam, by pozbierać te kawałki.
- Devon: Rodzina jest najważniejsza.
- Nauczyłem się być mężczyzną...
Poznałem, czym jest nienawiść, zrozumiałem, że Bóg jest głuchy na modlitwy, a życie to pole walki, gdzie stoisz w pierwszej linii frontu. Wszystko, co na końcu otrzymałem, to pięści ojca, łzy matki i krzyki sióstr.
- Nie możesz uciec przez przeszłością...
- Ostatecznie i tak cię dopadnie, choćby we śnie.