Kiedy rzeczywistość nas ogranicza, łatwiej podjąć decyzję o zmianie. Często wybieramy wtedy osobność, jakąś formę wolności, proste życie, bliżej natury.Historia jest pełna takich przykładów.
Czy wiecie, że co trzeci ankietowany albo zmienił adres w czasie pandemii, albo aktywnie szuka nowego lokum?!Na naszych oczach dzieje się kolejna rewolucja przemysłowa i antynowoczesna kontrrewolucja. Piszemy o buntownikach, którzy idą własną drogą i wyznają etos rzemiosła - samowystarczalnych, niepłacących podatków, dbających nawzajem o swoje bezpieczeństwo.
Piszemy o uciekinierach do australijskiego buszu z zamożnej i słynącej z dobrobytu Danii.Z drugiej strony - pytamy przedstawicieli potężnych niemieckich firm, globalnych marek słynących z solidności i jakości, o ich strategie na przyszłość. Przyszłość w zdegradowanym środowisku naturalnym i nowym, niepewnym modelu politycznym na świecie."Jeśli pandemia przeminie, zrozumiemy (...) że jesteśmy częścią całości, zależni od siebie nawzajem" - mówi guru projektowania Philippe Starck, zapowiadając koniec trendów, kapitalizmu i turyzmu.Cywilizacja postpandemiczna woła o nowy porządek.