Połowa lat 60. to spór państwo-Kościół wokół tego, czy naszą państwowość można jedynie utożsamiać z chrystianizacją Polski i hasłem Polak katolik.
Co ciekawe, coraz częściej wśród historyków pojawiają się głosy, że przyczyn Marca '68, a dokładnie zaangażowanie się wielu Polaków w antyżydowską kampanię, upatrywać należy również w konflikcie wokół Millenium.Z nazwiskiem Gomułki nierozerwalnie wiąże się wizyta Willy'ego Brandta w Warszawie i układ z RFN z 1970 r. Bez tego układu dwadzieścia lat później sprawa polskiej granicy zachodniej, kwestionowana przez kanclerza Kohla, wróciłaby do gry.
Polacy zaczęli masowo wyjeżdżać za granicę, nie tylko do NRD czy innych krajów socjalistycznych.Przeinwestowanie i coraz wyższe koszty spłaty zaciągniętych długów za granicą musiały wpłynąć na kondycję polskiej gospodarki i nastroje społeczne. Ta, nie chcąc dopuścić do rozlewu krwi, siadła do rozmów z reprezentantami załóg pracowniczych i podpisała porozumienia w Szczecinie, Gdańsku i Jastrzębiu-Zdroju.
na emeryturze zanotował we wspomnieniach szokującą - jak na człowieka, który przez 18 lat kierował partią uchodzącą za komunistyczną - opinię: "Tak, tak, komunizm w Polsce - wskutek jej wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej przez Armię Radziecką - został zaszczepiony przemocą i na przemocy opiera się po dzień dzisiejszy".Z tekstu red. (...) W tamtych czasach przestaliśmy być krajem rolniczo-przemysłowym, a staliśmy się przemysłowo-rolniczym; uzyskane wtedy kredyty spożytkowano również na rozwój cywilizacyjny Polski, na zakup nowych technologii, całych linii produkcyjnych fabryk.Z raportu dyrektora MSWW dniu 21 grudnia 1970 r.
Nawiązując do ostatnich wydarzeń w kraju, prymas Wyszyński, stwierdził, że są one bardzo smutne i przykre. Należy żałować, że robotnik wołał chleba, a elementy nieodpowiedzialne weszły w tłum; było to jednak do przewidzenia i nieuniknione.Wyszyński powiedział, że należy się modlić za nowe Kierownictwo, które nie będzie miało łatwego zadania; zalecił też, by księża nie angażowali się do działalności politycznej, gdyż w aktualnej sytuacji nie jest to na rękę Kościołowi.