Opinie o powstaniu styczniowym rozciągają się od apoteozy bohaterów, którzy "poszli w bój bez broni", po surową krytykę organizacji, liderów i sensu tej beznadziejnej wojny. Zarówno charakter partyzanckiego zrywu, jak i mieszanina popowstaniowych reperkusji nie pozwalają na precyzyjne ustalenie zbiorczych danych jej dotyczących.
Nie toczono walnych bitew, chętniej urządzano zasadzki.Następstwem stłumionego powstania były publiczne egzekucje (co najmniej 500), zsyłka i katorga (co najmniej 40 tys. skazanych, nie licząc osób im towarzyszących), przymusowa emigracja (ok.
10 tys.), konfiskata majątków (co najmniej 3,5 tys. rodzin szlacheckich), następnie rusyfikacja, ale przede wszystkim - odebranie Polakom nadziei, co symbolizowała przez dziesięciolecia patriotyczna moda żałobna.
W tej atmosferze uformowała się specyficzna odmiana polskiej inteligencji, nie tyle wykonawców wolnych zawodów, co strażników idei wolnej Polski.Dramatyczna porażka romantycznego zrywu zrodziła jednocześnie wiele pomysłów na tzw. pracę organiczną, u podstaw, wedle zasady: nie możemy wybić się na niepodległość, wybijmy się na nowoczesność.
zrodziła wielką legendę, jeden z najsilniejszych narodowych mitów, żywy do dziś kult przegranych bohaterów, moralnego zwycięstwa zwyciężonych.Z okazji 160. rocznicy wybuchu powstania styczniowego wznawiamy więc - przejrzany i uzupełniony - Pomocnik Historyczny poświęcony temu wydarzeniu.Zapraszamy do lektury!