Choć rodzina królewska jest ważna dla wizerunku Wielkiej Brytanii i tożsamości obywateli, realnie ma rangę złocistej ramy ustrojowej. Bez władzy politycznej, bez wpływu na ekonomię.
I taki stan rzeczy trwa od początku dziejów dynastii.Dynastii wymyślonej przez polityków, by uspokoić podczas I wojny światowej antyniemieckie nastroje skierowane przeciw tronowi. Rodzina panująca pochodziła przecież z Niemiec, a jej niektórzy przedstawiciele miewali kłopoty z poprawną angielszczyzną.
Na Wyspach zamkiem, który użyczył rodzinie stosownego angielskiego prestiżu, był Windsor.Władztwo pierwszego z Windsorów, Jerzego V, obejmowało ziemie od Afryki, przez Amerykę i Azję po Australię. Rozwód siostry Elżbiety II, księżniczki Małgorzaty, był pierwszym zerwaniem małżeństwa członka rodziny królewskiej od czasów unieważnienia ślubu Henryka VIII z Katarzyną Aragońską.
Został przyjęty.Przedstawiając członków dynastii, ich styl, mocne i słabe strony, staramy się przybliżyć funkcjonowanie monarchii konstytucyjnej w XXI w. Odpowiadamy też na pytanie, ile Windsorowie kosztują podatników, a jakie zyski przynoszą budżetowi.
Co Elżbieta II skwitowała: "Jak w najlepszych rodzinach, także i w naszej nie brak ekscentryków, niegrzecznych dzieci i...