Nie ma tu najeźdźców, obcych ani krwawych walk, a mimo to przemoc i krzywda są nieodłącznym elementem rzeczywistości przedstawionej w utworach. Straumatyzowany podmiot wierszy jest cyniczny względem powszechnie wypracowanego ładu.
Ta perspektywa, jak filtr, nakłada się na obraz teraźniejszości.