Strofy, które nie mają sobie równych. Pasjonująca publicystyka.
Morze faktów, spraw, także zagadek... Laureat Literackiej Nagrody Gdynia 2015 do twórcy Pana Tadeusza ma stosunek bardzo osobisty, przed laty o jego twórczości napisał pracę magisterską, a potem już jako publicysta wielokrotnie posługiwał się Mickiewiczowską metaforą salonu warszawskiego (m.in.
Autor dotyka tylko paru obszarów newralgicznych (zabiera głos, gdy - jak pisze we wstępie - "zdaje mi się, że mam do powiedzenia coś nowego"). Nie stroni od ocen i mocnych słów, a część jego poglądów z pewnością wywoła burzę i to nie tylko wśród mickiewiczologów.
Esejowi towarzyszy autorski wybór tekstów Mickiewicza (poezja, korespondencja, publicystyka etc.).