Hal Bregg jest astronautą i po wielu latach pobytu w kosmosie przylatuje na Ziemię. Problem w tym, że jego dom, jego planeta, jest teraz miejscem obcym w czasie gdy mężczyzna postarzał się o kilka lat, tutaj minęło półtora stulecia.
Okazuje się, że nowy świat kompletnie wyeliminował takie sfery życia jak chęć walki, podejmowania ryzyka i przeżywanie jakichkolwiek namiętności. Ludzkość ceni sobie teraz przede wszystkim brak konfliktów, a ten przeciętny dobrobyt wyklucza umiejętność metafizycznego przeżywania.
Podobne pytanie zadaje za pośrednictwem tej powieści jej autor jakie są zyski z wyprawy, która wyrusza po konkretne odpowiedzi, ale może je przekazać odbiorcom dużo później, niż jest to potrzebne. Co zrobić z ludźmi, którzy decydują się wystąpić poza swoją społeczność, ale potem wracają i muszą się na nowo do niej przystosować?