Ludzie zbudowali tysiąc miast na szczytach-wyspach wystających ponad ocean trującej pomroczy, lecz w żadnym z nich bladzi czerwonoocy Elkari nie mogą czuć się u siebie. Wszak wszyscy wiedzą: Elkari nie mają serc, Elkari kradną dzieci, by wypijać z nich krew.
- Czy więc to takie dziwne, że idea zbudowania miasta-państwa dla samych Elkari zdobywa wśród nich taką popularność?
- Tylko że idee są niebezpieczne.
- Zabójcze.
- Idee lepiej dusić w zarodku, nim zmienią świat.
- Bastian jest oficerem na jednej z handlowych kryp latających ponad toksycznymi mgłami pomroczy.
- Nie ma celu w życiu poza piciem i szukaniem awantur, dopóki nie trafia na dwie Elkarijki potrzebujące pomocy.
- Wkrótce okazuje się, że jednej z nich poszukuje wywiad rosnącej w siłę Federacji Kamgaru.
- Bastiana nie obchodzi, czy faktycznie dziewczyna posiada tajemnicze moce.
Elkari to złodzieje, wyzyskiwacze, nawet wtedy, gdy muszą żebrać o kawałek chleba. Wie tylko, że wreszcie ma za kim podążyć, że ma o co walczyć.
- Ruszy więc w podróż do nowopowstałego miasta samych Elkari, gotów stawić czoło każdej burzy.
- A burza nadciąga...
📘 Pożar na pustkowiu: Droga do Kilumary
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę