O profesorze Jerzym Vetulanim krążyło wśród jego znajomych, rodziny i przyjaciół sporo anegdot. Zebranie ich w jednej książce to świetny pomysł na intrygujący i zabawny portret tego wielce nietuzinkowego uczonego.
Myślę, że profesor Vetulani który sam o sobie mówił, iż uwielbia wcielać się w rolę błazna i nie znosi postaw nadęto-pomnikowych byłby nim zachwycony. Rozmowa z Jerzym Vetulanim Profesor, łobuz, mędrzec, błazen, geniusz: Jerzy Vetulani Był Piotrem Skrzyneckim świata nauki.
Łamał schematy do tego stopnia, że jego amerykańscy współpracownicy pytali, czy na pewno jest profesorem. Wszystko zaczęło się w drugiej połowie lat 50., kiedy władza zażądała od Piotra Skrzyneckiego, by podzielił Piwnicę na kilka sekcji, które miały być odpowiedzialne za konkretne inicjatywy.
Piotr zwołał wszystkich piwnicznych przyjaciół na spotkanie i ogłosił, by artyści zaproponowali, do jakich sekcji chcą należeć.