Nauka od dawna nie jest już prostym rozszerzeniem zdroworozsądkowego obrazu świata. Nagromadzenie materiału empirycznego i poziom abstrakcji, z jakim zmierzyć się musi nie tylko adept czy amator nauk przyrodniczych, lecz nawet przeciętny konsument nauki i jej zdobyczy, sprawiają, że potrzeba filozofii jest dziś paradoksalnie równie silna, jak była przed laty na greckiej agorze.
Potrzeba ta dotyczy nie tylko „filozofii w nauce”, którą uznawać można za integralny aspekt twórczej działalności badawczej, lecz także filozofii w jej funkcji podstawowej, tj. jako źródła fundamentalnych pytań o charakter praw przyrody, ontologiczną złożoność świata czy poznawalność niektórych jego elementów.
Nauki biologiczne obfitują niewątpliwie w liczne pytania filozoficzne o daleko idących konsekwencjach światopoglądowych. Czy zjawiska biologiczne naświetlić mogą przyczyny, ze względu na które historia ludzkości obrała taki, a nie inny tor?
Niniejsza książka nie jest bynajmniej wyczerpującą próbą odpowiedzi na te pytania, lecz raczej skromnym przyczynkiem do szkicu możliwej drogi, którą obrać można, wkraczając do biologii z pewną dozą filozoficznie ugruntowanego entuzjazmu poznawczego.