Siedemnaście lat kłamstwa. Banalność zła i destrukcyjna moc społecznej presji.
9 stycznia 1993 roku Jean-Claude Romand zabił swoją żonę, dzieci, rodziców, a następnie próbował popełnić samobójstwo. Śledztwo ujawniło, że nie był lekarzem, jak twierdził.
Przez siedemnaście lat skutecznie okłamywał swoje otoczenie rodzinę, przyjaciół, sąsiadów. Opowiadał, że jest wybitnym naukowcem, że pracuje dla Światowej Organizacji Zdrowia.
Kiedy fundusze się wyczerpały, w obawie, że oszustwo wyjdzie na światło dzienne, Romand zamordował żonę, dzieci i rodziców. Pomyślałem, że napisanie tej książki to przestępstwo albo modlitwa stwierdził Emmanuel Carrre w finale powieści, którą stworzył na podstawie materiałów procesowych i korespondencji z mordercą.
To książka o uleganiu presji bycia szanowanych obywatelem, ale przede wszystkim o granicy między prawdą a zmyśleniem, o tropieniu przeciwnika w nas samych, przeciwnika, który nie pozwala na wyzwolenie, na zmierzenie się z własnymi ułomnościami i słabościami.