Jak to się stało, że przestaliśmy wsłuchiwać się w siebie i odcięliśmy się od swoich uczuć i potrzeb? Często wolimy słuchać innych ludzi, niż wyznać komuś, jak sami się czujemy.
Przyzwyczailiśmy się do ukrywania tego, co się w nas dzieje, aby w ten sposób zdobyć uznanie, poczucie przynależności i pozorny komfort. Przywykliśmy do oceniania i osądzania innych, do przypinania im łatek, choć sami nie mamy na tyle śmiałości, by podzielić się z drugim człowiekiem własnymi uczuciami i naszym prawdziwym ja.
Odcięcie od siebie to rodzaj autoprzemocy; niesłuchanie siebie prędzej czy później prowadzi do niesłuchania innych; brak szacunku dla siebie zamienia się w brak szacunku dla otoczenia.