Ciemna liczba przestępstw. Jak ją opisać czy zdefiniować?
Zgodnie z tym, co podają kryminolodzy, jest to liczba przestępstw nieujawnionych. Ba, do pomyślenia jest nawet sytuacja, kiedy i sprawca nie wie, że popełnił przestępstwo.
Co ze sprawami, które nie są prowadzone z powodów politycznych lub obyczajowych, a wszyscy o nich wiedzą? Wreszcie co ze sprawami, gdzie sprawca jest ustalony (choćby w wyniku działań operacyjnych), ale z braku wystarczających „mocnych” dowodów nie postawiono mu zarzutów?
Przyjmuję, że należą do niej wszystkie te przestępstwa, które z różnych powodów pozostają nieujawnione, tj. Dzieje się tak ze względu na skomplikowany charakter sprawy i relacji pomiędzy sprawcą i ofiarą, kwalifikowanie spraw w taki sposób, aby łatwiej udowodnić przed sądem „coś mniej” niż ryzykować uniewinnienie za „coś więcej”.
Czy skoro za zbrodnię nikt nie został ukarany, to znaczy, że była doskonała? Bo są takie sprawy, które, choć oficjalnie umorzone, mają ustalonego sprawcę.
Faktycznie są więc wykryte, ale z różnych powodów, np. Żadna zbrodnia nie jest doskonałą zbrodnią, bo zawsze można coś zrobić, by przywrócić ład w funkcjonowaniu świata po popełnionym czynie.
Sprawca zbrodni nigdy, do końca swojego życia, nie może mieć pewności, czy jego zbrodnia wyjdzie na jaw, czy też nie. Pomimo tego, że nie da się już go ukarać, działania wykrywcze mają duży sens dla ofiar i ich rodzin.
O wielu sprawach, także historycznych lub mitycznych, jak choćby zabójstwo Abla przez Kaina, czy zbrodniach dokonanych przez tzw. I nigdy nie mamy pewności, co rozegrało się w czasach, kiedy ich dokonano, kto wiedział o czynie i co z tą wiedzą zrobił.
Celem tej książki jest więc upowszechnienie wiedzy na temat interesujących, nietypowych, wykrytych, a może rozwiązanych przez szczęśliwy zbieg okoliczności spraw kryminalnych, promowanie badań interdyscyplinarnych na miejscu zdarzenia oraz przesłanie, że zbrodnia doskonała nie istnieje.