Wiedzieć, a widzieć – to duża różnica. Lina Gustafsson zatrudniła się w ubojni świń jako weterynarz.
- Przez 90 dni stawiała się do pracy, w której każdego dnia przywożono transporty trzody.
- Jej zadaniem było sprawdzenie stanu zdrowia każdej świni, a po uboju stanu tuszy.
- Na pozór całość wygląda względnie dobrze.
- Są procedury.
- Jest komunikacja.
Są osoby odpowiadające za dobrostan, za jakość, za inspekcje i kontrole. Wszyscy, którzy zajmują się zwierzętami, mają odpowiednie kwalifikacje i certyfikaty.
- Kilku weterynarzy w niebieskich kaskach codziennie nadzoruje wszystkie czynności.
- Ale cała reszta, o której nie rozmawiamy?
- Wyjątkowy reportaż, jakiego jeszcze nie było!
- Nie ocenia!
- Nie przekonuje!
- Nie nagina rzeczywistości!
- Dlaczego więc jest tak przerażający?
📘 Raport z rzeźni
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę