Lublinianka Anna Winner (Anna Wiśniewska) - autorka dziesięciu książek, z których dwie ostatnie - Patrzę na mój czas oraz Miód mi w serce lejesz - mówią o życiu jej matki i ojca w Lublinie - po ponad trzydziestu siedmiu latach emigracji w Szwecji podejmuje decyzję o powrotcie do Lublina, miasta, którego specyficznej atmosfery, architektury i ludzi nigdy nie zapomniała. Wędrując ulicami Lublina, przypomina sobie historię miasta i jego mieszkańców.
Jej bohaterem jest Lublin, ale nie tylko, jest nim także sama pisarka, której pamięć lat spędzonych w rodzinnym mieście wywołuje refleksje nad jego ówczesnym i teraźniejszym obrazem. Starszego czytelnika wzruszą zapewne wspomnienia dawnych lat, młodszy pozna na kartach książki dzieje Lublina, a wspomnienia pisarki przybliżą mu czasy życia rodziców i dziadków.
Dochodzi tu też do głosu pamięć zbiorowa: na przykładzie Lublina można odczytać dzieje innych polskich miast i losów ich mieszkańców w okresie ostatnich kilku dziesięcioleci. Lublina się nie zapomina to książka, w której czas, przestrzeń i wspomnienia współtworzą kanwę opowieści o mieście, którego nie da się zapomnieć i do którego nawet po latach trzeba koniecznie powrócić.
Profesor Ewa Teodorowicz-Hellman, Uniwersytet Sztokholmski ,,Lublin to Lublin. I to zdanie może być żelaznym argumentem dla wielu osób z sentymentem wspominających swoje miasto urodzenia bądź dzieciństwa i podkreślających uczynność, bezinteresowność i kulturę lublinian wobec przybyszów.
Olbrzymia erudycja autorki, ciekawość świata, historii i ludzi, wspaniałe wędrówki po dawno niewidzianych ulicach i zaułkach miasta, przywoływanie barwnych sylwetek osób tworzących w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku klimat Lublina, a także trafne spostrzeżenia dotyczące współczesnego jego obrazu i funkcjonowania, nieraz pełne aprobaty, a nieraz krytyczne, to bogactwo treści, w którym możemy się z lubością nurzać, znajdując fakty i zdarzenia znane, ale często natrafiając na rzeczy i zjawiska wydawałoby się będące na wyciągnięcie ręki, które jednak umknęły z naszej pamięci i wyobraźni. Ta wędrówka po Lublinie po prawie trzydziestu ośmiu latach pobytu Autorki w Szwecji przekonuje, że - jak w wierszu i piosence Reginy Możdżeńskiej - ,,Lublina się nie zapomina, chociażbyś przeszedł cały świat!".
Andrzej Zdunek, były redaktor Wydawnictwa Lubelskiego, obecnie dyrektor Domu Kultury LSM