Największą zmianę, Hailie Monet, widzę w twoich oczach. Widać w nich siłę i ambicję.
Jesteśmy młodzi, atrakcyjni, świetnie ubrani i bogaci. Teraz uczy się akceptować swój status, doceniać go, a czasem nawet wykorzystywać.
Wsadzona do złotej klatki, odkryła, że warto od czasu do czasu prześlizgnąć się między szczebelkami. Rejsy luksusowym jachtem po Morzu Śródziemnym, szybki wypad na Wyspy Kanaryjskie, spontaniczna wycieczka nad wodospad Niagara, przejażdżka po wzgórzach Hollywood, kolacje w najlepszych restauracjach.
I choć Hailie nadal z przekonaniem powtarza, że życie to nie tylko przyjemności, coraz częściej jest gotowa przyznać, że korzystanie z nich naprawdę ją kusi.