Tytuł książki sugeruje, że jej akcja rozgrywać się będzie w odległej przyszłości. Nic bardziej mylnego!
Lejzerowie prowadzą swój mały handełes, rodzice Wasyla mają niewielkie gospodarstwo, zaś Konstanty Wilk, ojciec Franka, jest lekarzem wojskowym. Poznajemy codzienne życie naszych bohaterów, ich wzajemne relacje, poznajemy religie, kulturę i tradycje trzech nacji, które przez dziesiątki lat egzystowały w zgodzie i pokoju, chociaż bynajmniej nie w idylli.
Historia opowiedziana jest z perspektywy chłopca, potem młodego mężczyzny, a wreszcie starego człowieka, który sięga do zakamarków swojej pamięci, by raz jeszcze zmierzyć się z trudną przeszłością. Wydarzenia i realia zostały zaczerpnięte z kart wielkiej historii, natomiast fabuła i postacie bohaterów są tworem czysto literackim i narodziły się w wyobraźni autora.
Dlaczego wybrałem datę z kalendarza księżycowo-słonecznego, jakim od dwóch i pół tysiąca lat posługują się Żydzi i który został użyty w Biblii?