Romans panny Opolskiej z panem Główniakiem. Anegdota

Romans panny Opolskiej z panem Główniakiem. Anegdota

8,20 zł
Zobacz ofertę

Z turkotem i rozpędem zajechało kilka lekkich pojazdów, w dobre konie zaprzężonych, przed dwór czy pałac, jak go także zwano w Kresowicach. Z pierwszego wózka, chwyciwszy rajtpajcz za plecami położony i rzuciwszy lejce chłopcu stajennemu, ponad stopień, prosto na ziemię wyskoczyła panna Helena Klementyna Opolska i poczęła wołać do przybyłego wraz z nią towarzystwa: – Wysiadajcie!

  • Wysiadajcie!
  • Musicie być głodni!
  • Towarzystwo wysypało się z wolantów, wózków i amerykanów.
  • – Proszę!
  • – wołała panna Opolska.
  • – Chodźcie!

Sama młodzież, młode panny, młodzi chłopcy, wszystko z wiejska ubrane, suknie podpięte, sztylpy i buty z cholewami, wszystko ochocze, zdrowe i przystojne. Młodzi ludzie nie weszli, ale raczej wpadli na wyścigi po kilku wysokich schodach w ogromną sień, gdzie na ich powitanie wylazł rosły, o głupim wyrazie wąskich, skośnych oczu pies, jakaś mieszanina brytana i doga i podniósłszy wielki łeb w górę, patrzał na przybyłych.

  • (fragment)

Nim zawieszono na kołkach peleryny, płaszcze i kurty zwierzchnie, wszedł do sieni z dziedzińca Jan Główniak, nauczyciel ludowy z Kresowic i zarazem nauczyciel ośmioletniego Jacusia Opolskiego, brata panny Heleny Opolskiej.

📘 Romans panny Opolskiej z panem Główniakiem. Anegdota
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Niepokorny
Wywiad rzeka z Bronisławem Wildsteinem! Jego życiorysem można by obdzielić kilka osób. ...
15,89 zł
Zadzwoń, jak cię zabiją
Z szarej i nieprzyjaznej Europy Wschodniej Młody Marek ucieka na Zachód. Ładuję w Amery...
16,99 zł
w sieci
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska w sieci siatka na plecach moich pleciona ze złota sczepi...
34,92 zł